70-lecie żużla w Zielonej Górze

70-lecie żużla w Zielonej Górze

Z okazji jubileuszu w siedzibie klubu można było obejrzeć wystawę, na którą złożyły się różnego rodzaju pamiątki, zdjęcia oraz trofea zdobyte przez przedstawicieli zielonogórskiego klubu. Szczególnie podobały mi się plastrony z wyciętą ze skóry i przyszytą myszką. Udało mi się rozpoznać kilka kombinezonów, a część starych programów mam w domu.
Czytaj więcej

MDMW w Zielonej Górze

MDMW w Zielonej Górze

Zawsze lubiłem oglądać imprezy młodzieżowe, choć emocji stricte sportowych zazwyczaj nie ma tam zbyt wiele. Jest za to okazja do zobaczenia młodych zawodników, którzy nie mają niestety zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Pooglądać można także adeptów z okolicznych ośrodków. Tak było i tym razem, jednak stadion opuściłem po półtorej godziny, czyli po… piątym biegu.
Czytaj więcej

Falubaz – Sparta

Falubaz – Sparta

Zebrani na trybunach zielonogórskiego stadionu kibice mogli w piątkowy wieczór obejrzeć zawody stojące na naprawdę dobrym sportowym poziomie. I tak naprawdę szkoda, że ten pojedynek, w pełnym tego słowa znaczeniu, został przykryty bezmyślnym atakiem Piotra Protasiewicza, który to atak wyeliminował najskuteczniejszego zawodnika rywali i odwrócił losy meczu.
Czytaj więcej

Falubaz – ROW Rybnik

Falubaz – ROW Rybnik

Kwiecień naplótł w niedzielę bardzo mocno i dość nieoczekiwanie padający śnieg zamienił tor w błoto. Mimo to zawody były kontynuowane, a tak brudnych żużlowców już dawno nie widziałem. Ekstremalne warunki sprawiły, że formalni gospodarze stracili atut własnego toru. Przy okazji kibice mogli zobaczyć na przykładzie jeżdżącego tu po raz pierwszy młodego Australijczyka Maxa Fricke, jak wiele daje doświadczenie na torach angielskich. Rybniczanie mogli ten mecz wygrać, ale w najważniejszych momentach jakby zabrało ich liderom motywacji.
Czytaj więcej

Dwóch panów po kontuzjach

Dwóch panów po kontuzjach

Dwaj najbardziej utytułowani polscy żużlowcy (spośród aktualnie jeżdżących oczywiście), czyli Tomasz Gollob i Jarosław Hampel, zimę spędzili na dochodzeniu do pełnej sprawności po skomplikowanych operacjach. „Chudy” co prawda startuje już w sparingach, ale chyba traktuje te starty jako swego rodzaju sprawdzenie organizmu. „Mały” musi jeszcze poczekać ponad miesiąc, bo lepiej wrócić dwa tygodnie później, niż jeden dzień za wcześnie.
Czytaj więcej