Quo vadis Falubazie?

Słuchając przedstawicieli klubu z Zielonej Góry zastanawiam się, podobnie zapewne jak wielu innych kibiców, o co  chodzi i dlaczego nikt nie chce niczego powiedzieć? Dlaczego w klubie decyzje podejmuje człowiek, który formalnie w nim nie pracuje, a w mediach próbuje się udowadniać, że wszystko działa właściwie? Mam pewne podejrzenia, wynikające z medialnej znajomości tutejszych układów, że się tak wyrażę, polityczno-sportowych.
Czytaj więcej

KS Bagienko wciąga

Mocno się w ostatnich zakotłowało w zielonogórskim klubie. Atmosfera wokół drużyny już od jakiegoś czasu nie była specjalnie dobra, bo żużel jako taki przestał być sensem działania Falubazu. Stąd też pewnie bierze się swego rodzaju wypalenie poszczególnych aktorów biorących udział w tym przedstawieniu, bo skoro zawodnicy czy trenerzy kochają to co robią, a jednocześnie dostrzegają, że są coraz niżej w hierarchii, to nie jest to wniosek motywujący do działania.
Czytaj więcej

Jak prezes kocha kibiców

Lekko mnie zamurowało kiedy usłyszałem wypowiedź Marka Jankowskiego. Otóż na antenie Radia Zielona Góra prezes lidera żużlowej ekstraligi… usprawiedliwiał zachowanie tzw. sektora dopingującego. Bo kibice mieli prawo wyrazić swoje niezadowolenie z ubiegłorocznego zachowania przedstawicieli toruńskiego klubu przez spalenie szalika, a wulgaryzmów dzięki gniazdowemu było mniej, więc jest postęp. Oczywiście sam prezes takich zachowań nie pochwala.
Czytaj więcej

Kibic nie będzie przepłacać?

Ostatnie zawody najwyższej rangi w Polsce, czyli ekstraliga i turniej Grand  Prix w Bydgoszcz, pokazały, że ilość kibiców na trybunach jest wprost proporcjonalna do ceny biletów i atmosfery zarówno wokół organizatorów, jak i samych imprez. Choć jest to oczywista oczywistość, to nie wierzę, że osoby decyzyjne wyciągną z tej nauki jakieś konstruktywne wnioski.
Czytaj więcej