Kibicowi należy się odszkodowanie

Kilka dni temu zrobiło się głośno o wyroku sądu okręgowego w sprawie gorzowskiego kibica. Z różnego rodzaju mniej lub bardziej sensacyjnych doniesień medialnych dowiedziałem się, że w wyniku trafienia elementem nawierzchni zostały zbite okulary kibica, a uszkodzenia oko skutkuje trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Sprawa jest o tyle trudna, że sąd nakazał wypłatę odszkodowania nie wskazując konkretnej winy organizatora. Nie jestem prawnikiem, ale chyba jest tu jakaś niekonsekwencja, mogąca nieść za sobą w przyszłości wymierne koszty organizacji imprez żużlowych.
Czytaj więcej

Kontuzje jak… męskie skarpetki

Żużel jest szczególnie urazowym sportem, o czym nie trzeba przekonywać żadnego kibica. Wypadki zdarzają się z wielu powodów, choć są sytuacje, w których teoretycznie udałoby się ich uniknąć. Pomimo wielkich umiejętności posiadanych przez czołowych zawodników także oni często muszą opuścić sporą część sezonu właśnie ze względu na urazy, czego najlepszym przykładem był ubiegłoroczny cykl Speedway Grand Prix.
Czytaj więcej

Chłyt materkinodody

Żużel, ten mający aspiracje wejścia na salony sportu, przeżywa ostatnio ciężkie chwile. Niby są pomysły na promocję, niby wciela się w życie rozwiązania mające zapobiegać niekorzystnemu wizerunkowi, a tu sytuacja wcale się nie poprawia. Można rzec nawet, że  jest gorsza niż w latach poprzednich. Aż strach myśleć co jeszcze wymyślą działacze dla dobra speedway’a, bo duża część pomysłów okazuje się beznadziejna na etapie ich realizacji.
Czytaj więcej

Idzie „nowe” w Speedway Grand Prix

Obserwując tegoroczny cykl Speedway Grand Prix widać jak mocno „nowe” próbuje zaistnieć w elicie. Właściwie powinienem napisać zaistniało, bo przecież świetne występy Martina Vaculika, Michaela Jepsena Jensena czy Bartosza Zmarzlika czy nawet Josefa Franca pokazały, że trzeba dać młodym szansę, ale jednocześnie ostatni turniej Grand Prix Challenge kolejny raz udowodnił jak ciężko tym wkraczającym dopiero w dorosły żużel zawodnikom przebrnąć przez sito eliminacji. Mam nadzieję, że tym razem BSI dużo lepiej wykorzysta dzikie karty, a polscy działacze nie będą więcej przeszkadzać.
Czytaj więcej

Łatanie dziur – recepta na sukces

Oficjalnie niedzielna kolejka stała pod znakiem niespodzianek, tylko czy te rozstrzygnięcia rzeczywiście były niespodziankami?. Tutaj można się spierać. Przyznam, że nie spodziewałem się przegranej Włókniarza na własnym torze i to było dla mnie zaskoczenie. A że akurat nie wygrały dwie drużyny z czołówki? Zdarza się, tym bardziej, że tarnowianie mają szpital w zespole, a Falubaz nic wielkiego do tej pory nie pokazywał.
Czytaj więcej