W drodze do Bydgoszczy wpadłem na chwilę do Piły, żeby zobaczyć chociaż kilka wyścigów pojedynku treningowego miejscowej Polonii ze Stalą Rzeszów. Mecz przebiegał sprawnie, więc spokojnie obejrzałem siedem biegów i dwa występy adeptów.
W obu ekipach jechało kilku całkiem niezłych zawodników. Wg mnie ciekawszy jest skład gospodarzy, przede wszystkim dzięki trójce Duńczyków (Mathias Nielsen, Ben Basso i Wiliiam Drejer), wspomaganych doświadczonymi Polakami, w tym jeżdżącym menadżerem Norbertem Kościuchem.
W Rzeszowie postawiono przede wszystkim na doświadczenie. Trochę dużo tutaj żużlowców, którzy chyba najlepsze sezony już mieli. Wiem, że tacy zawodnicy potrafią odpalić i pojechać rewelacyjny sezon, ale ja chyba nie bardzo w to wierzę. To wygląda na jednosezonowy skład. Dla mnie najciekawszym zawodnikiem jest Franciszek Majewski.
Pilski stadion prezentuje się naprawdę estetycznie. Na trybunach zasiadło trochę kibiców. Wyglądało na wielu, ale jednocześnie trybuny na przeciwległej prostej były zamknięte. Tym, czego (czy raczej kogo) najbardziej zazdroszczę tutejszym kibicom jest spiker Wojciech Dróżdż – klasa sama w sobie. Spokój i merytoryczne podejście.



































