Za nami dwa półfinały Drużynowego Pucharu Świata. Tegoroczny cykl, ze względu na zdecydowanie zbyt dużą ilość kontuzji oraz zawirowania organizacyjne, na razie jest zwyczajnie nudny. Mieli wygrać Polacy i wygrali. Mieli wygrać Duńczycy i wygrali. Za niespodziankę można uznać awans Amerykanów do barażu, ale Szwedzi wraz ze swoim menadżerem zrobili wszystko, aby do Pragi już nie jechać.
Czytaj więcej
Drużynowy Puchar Świata
Nie ma tego złego…
Chyba powinienem gdzieś oficjalnie podziękować Grigorijowi i Artiomowi Łagutom, bo to dzięki ich pazerności nie straciłem pieniędzy na dojazd i bilety na sobotni półfinał Drużynowego Pucharu Świata w Częstochowie. Teraz, gdy wiadomo, że nie pojedzie także Tomasz Gollob, to turniej zamienia się w zawody dla prawdziwych pasjonatów, niestety tylko tych mieszkających niezbyt daleko Jasnej Góry. Dla wszystkich, którzy kupili wejściówki przez internet przesyłam wyrazy ubolewania.
Czytaj więcej
Oby do… nie wiadomo dokładnie czego
Żużlowa ekstraliga coraz bardziej zmienia się w parodię profesjonalizmu. Po raz kolejny głośno jest o klubie z Rzeszowa, który mając naprawdę niezłych i drogich zawodników będzie musiał walczyć o utrzymanie z przeciwnikami z kompletnie innej półki, szczególnie finansowej. Jak nie można na torze, to trzeba poza nim – najwyraźniej taką strategię przyjęto. Zobaczymy jak się cała ta szopka skończy.
Czytaj więcej
DPŚ – grunt to dobry menadżer
Gratuluję Duńczykom zdobycia Drużynowego Pucharu Świata. Choć w bydgoskim półfinale zajęli dopiero trzecie miejsce, to dla mnie byli bezsprzecznie najlepszą ekipą tegorocznego cyklu. Oprócz walorów czysto sportowych, waleczności i atmosfery, inne drużyny mogą im pozazdrościć przede wszystkim odwagi, bo postawienie na młodzieżowców należy tak właśnie określić. Mam nadzieję, że wnioski wyciągną zarówno działacze i trenerzy rywali, jak również oficjele międzynarodowej federacji oraz przedstawiciele BSI.
Czytaj więcej
Półfinał DPŚ w Bydgoszczy – zdjęcia
Podczas półfinału DPŚ w Bydgoszczy udało mi się zrobić trochę zdjęć. Przyznam, że o ile tor na stadionie Polonii jest bardzo fajny, to trybuny raczej nie są przyjazne kibicom. Niskie nachylenie, spora odległość od bandy i dość wysoki płot kończący pas bezpieczeństwa powodują, że nie jest to obiekt na który chce się wracać. Ale nie mam zamiaru tu narzekać, tylko skupić się na stronie sportowej i zdjęciowej.
Czytaj więcej