Postanowiłem rozpocząć nową serię „Listy do E.”, w której wcielę się w rolę kibica, który autentycznie wierzy, że w działaniach PZM oraz Ekstraligi Żużlowej naprawdę chodzi o dobro tego sportu. Odwołania w tekście w założeniu będą dotyczyć w miarę aktualnych treści.
W „Listach do E.” Ekstraliga jest postrzegana w pełni osobowa, jako autorytet z wysoką wiarygodnością, zdecydowanie stawiający wartości ponad doraźnymi i krótkowzrocznymi zyskami.
—-
Najdroższa Ekstraligo.
Piszę do Ciebie ten list, ponieważ niepokoję się podwójnie.
Przeczytałem niedawno tekst w tygodniu „Speedway Star’, który napisał polski dziennikarz (tak jest przedstawiany, ale zamiast „Łukasz” napisali „Lukasz” – chcieli zabłysnąć, a tylko zamigotali). Ci redaktorzy na okładce napisali, że polska liga (pisali o Tobie) zabija ten sport, znaczy żużel. Na pewno oni tak napisali, bo przecież prawdziwy Polak nigdy by tak nie napisał. A przecież autor wyraźnie sprecyzował, że w polskiej lidze więcej płaci się rezerwowemu, niż w innych ligach można zapłacić liderom. I dobrze. Ale im dowalił, ale im w pięty poszło. Niby tacy bogaci ci Anglicy i Szwedzi, a płacić nie mogą tyle co u nas. I kto jest debeściak?
Nie, no naprawdę szacunek dla wszystkich lokalnych polityków, którzy w imieniu mieszkańców swoich miast płacą zawodnikom kilka razy więcej niż ci zawodnicy mogą zarobić w bogatszych krajach. Niech bogacze wiedzą, że my, jak się zepniemy, to potrafimy ich przeskoczyć. I to o kilka długości!
Ale nie potrafię wytłumaczyć, po co żużlowcy w takiej Anglii czy Szwecji jeżdżą. Teraz rzucili się na Danię. I to prawie wszyscy. Dobrze, że nasz Bartek nie idzie w tą duńską stronę. Jego pewnie też muszą cisnąć. Naprawdę. Odkryłem, że jest jakaś zmowa wśród zawodników. Jeden Martin Vaculik startował tylko u Ciebie i w Speedway Grand Prix i w końcu go wyrzucili ze swojego towarzystwa. Ze dwa lata temu Patryk Dudek zrezygnował z tych innych biednych lig i też go wyrzucili ze swojego towarzystwa. Coś za dużo tych „przypadków”. Musi być jakiś spisek.
Ta druga rzecz, co mnie martwi, to brak terminarza na tegoroczny sezon. Ja wiem, że 17 grudnia ogłosiłaś rozkład meczów, ale wiesz – tak między nami, to trochę czegoś brakuje. Ja wiem, że to wina tych zdrajców z jedenastki, co się wypięli, bo musieliby troszkę więcej zapłacić za prawa do transmisji. Tak w ogóle, to tłumaczenie, że tenis oglądało więcej ludzi było żenujące. Ta, bo ci ludzie, to oni wiedzą tyle, co im komentator powie. I w takim tenisie, to komentator im mówi – to oni wiedzą. A w żużlu komentator im wykrzyczy!!!!!!!!!!!!!!!! Widać ludzie jakieś wrażliwe na hałas są.
Ale fakt jest faktem, że tacy kibice, co chodzą na stadiony, to mogą się trochę głupio poczuć. No bo wiesz, połowa stycznia, a dalej nie wiadomo, kiedy mecze się odbędą. Z drugiej strony, to pewnie masz rację. Prawdziwy wyznawca, znaczy kibic, potrafi wyznaczyć sobie i swojej rodzinie priorytety. W końcu mecz jest to po to, żeby kibice go obejrzeli. Nie ma się co dostosowywać do maruderów. Słabe jednostki odpadają.
Pamiętaj, że na mnie zawsze możesz liczyć. (Ekstra)Liga rządzi, (Ekstra)Liga radzi, (Ekstra)Liga nigdy mnie nie zdradzi.
Na zawsze Twój kibic

