W serii „Listy do E.” wcielam się w rolę kibica wierzącego, że w działaniach PZM oraz Ekstraligi Żużlowej naprawdę chodzi o dobro czarnego sportu. Odwołania w tekście w założeniu będą dotyczyć w miarę aktualnych treści.
W „Listach do E.” Ekstraliga jest postrzegana w pełni osobowa, jako autorytet z wysoką wiarygodnością, zdecydowanie stawiający wartości ponad doraźnymi i krótkowzrocznymi zyskami.