Vojens

Stadion: Vojens Speedway Center (Tinglykke 9, 6500 Vojens)
Długość toru: 300 m
Szerokość toru: 10 m (proste), 15 m (łuki)
Rekord toru: 57,10 s (Michael Jepsen Jensen, 17 sierpnia 2011 r.)

Vojens jest głównym ośrodkiem żużlowym w Danii. Właściwie jedynym regularnie obecnym wśród imprez międzynarodowych. Obiekt powstał w 1975 r., a jego właścicielem jest Ole Olsen.

Przyjechaliśmy tutaj pociągiem. Bez zwiedzania miasteczka, bo nie było na to czasu, a też atrakcji wielkich raczej tutaj nie ma. Na stadion piechotą są niespełna 3 km, czyli jakieś pół godziny drogi.

Sam tor jest krótki – ma zaledwie 300 metrów długości. Wydaje się węższy niż jego oficjalne parametry. Kształt jest raczej regularny i trochę brakuje do klasycznej agrafki. Perspektywa dość mocno zmienia się, gdy wejdzie się na tor, a tak właśnie zrobiliśmy po zakończeniu zawodów. Nie było tego widać z trybun, ale okazało się, że łuki są wyraźne pochylone, podobnie jak prosta startowa. Nawierzchnia była twarda, ale mocno gliniasta. Co prawda był to kwiecień i pierwsze duńskie zawody w sezonie, ale pewnie w lecie wygląda tak samo. Gdyby więcej było materiału po zewnętrznej części toru, to zawodnicy mogliby podejmować skuteczniejsze próby ataków. Trzeba jednak powiedzieć, że nie było tutaj jednej wyraźnej ścieżki, która wszyscy jeździli. Jedni szerzej, inni bliżej krawężnika. Bardzo wąskie wydaje się wejście w pierwszy łuk, a jednocześnie zewnętrze tory nie są wcale na straconej pozycji, więc bezpośrednio po starcie działo się sporo, ale na trasie skutecznych ataków zbyt wielu nie uświadczyliśmy.

Zaskoczyła mnie bardzo krótka dmuchana banda przy wyjściach z łuków, ale najwyraźniej jest to jakiś kompromis pomiędzy ochroną zawodników a możliwością szerokiego wychodzenia z łuków. Przyglądnąłem się bandzie na przeciwległej prostej i nie zauważyłem tam jakiejś konstrukcji absorbującej uderzenia w ogrodzenia. Może inaczej pochłania on energię? Nie wiem. Na szczęście żaden z zawodników nie przetestował tego rozwiązania.

Na kibiców czeka zadaszona trybuna na prostej startowej, niezbyt duża trybuna na przeciwległej prostej oraz trawiaste wały. To w zupełności wystarczy do oglądania zawodów.

Z torem w Vojens mam pewne wspomnienie. W 1988 r. ukazał się Skarb Kibica wydany przez Tempo. Tam na ostatniej stronie było zdjęcie właśnie obiektu Ole Olsena. Papier był wtedy kiepski, kolory ograniczone, ale właśnie zdjęcie tego obiektu z włączonym sztucznym oświetleniem zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Po 35 latach udało mi się tam pojechać, stanąć na wale trybun na pierwszym łuku i również zrobić podobne zdjęcie. Do tego zachodzące w oddali słońce stworzyło piękne okoliczności przyrody.

Spełniłem więc swe marzenie. Czy chciałbym tutaj wrócić? Może przy jakiejś okazji, bo nie wydał mi się ten obiekt wart tego, żeby specjalnie dla niego pokonywać prawie 1300 km.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
POWIĄZANE ARTYKUŁY

Holstebro

Łódź

Birmingham

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Informacje

Odwołane i przełożone zawody we Francji

Powódź w regionie Nowej Akwitanii spowodowała zmiany w tegorocznym kalendarzu zawodów klasycznego speedwaya oraz grasstracka. Jak wiadomo najbardziej ucierpiały obiekty położone bezpośrednio przy Garonnie,...

Otwarte Mistrzostwa Holandii

Przeglądałem terminarze w poszukiwaniu tegorocznych imprez. Na stronie baansportfansite.nl/kalender znalazłem informację, że tegoroczne Otwarte Mistrzostwa Holandii (Speedway & Flattrack) składać się będą z trzech...

2. runda IM Słowenii w Lendavie

W terminarzu słoweńskiej federacji pojawił się formalnie terminarz Indywidualnych Mistrzostw tego kraju. Skoro wcześniej klub z Krško poinformował o tym, że 5 kwietnia będzie...

IM Słowenii wracają do Krško. Co z Lendavą?

Kilka dni temu pojawił się na stronie internetowej słoweńskiej federacji terminarz imprez FIM, FIM Europe oraz zawodów towarzyskich dla toru w Krško. Uznałem, że...