Nie wiem, czy poza weekendem pardubickim uda mi się jeszcze gdzieś w tym roku wyjechać. Dlatego przejrzałem tegoroczne zdjęcia, żeby wybrać kandydatów do przyszłorocznego kalendarza.
Zdjęcia podzieliłem na dwie grupy: stadiony (zdjęcia krajobrazowe) oraz wyścigi (zdjęcia dynamiczne).
Wśród stadionów jest kilka obiektów polskich, które rzadko pojawiały się w kalendarzach. Większość tych zdjęć jest przy sztucznym świetle, bo ciężko u nas ze stadionami mającymi swój klimat.
Zdjęcia z wyścigów. Nie zawsze są to zdjęcia na tyle ostre, żeby jest faktycznie do kalendarza skierować. Ale warto sobie je przypomnieć.

































