Maj bardzo mocno podniósł poprzeczkę w kontekście liczby zawodów na europejskich klasycznych torach żużlowych. Czerwiec nie był już tak intensywnym miesiącem, jeśli chodzi o zaplanowane zawody, a trzeba jeszcze dodać, że pogoda przeszkadzała trochę mocniej niż wcześniej.
Z moich wyliczeń wynika, że w czerwcu w Europie rozegrano 165 imprez żużlowych w klasie 500cc. Dodatkowo 30 zawodów przełożono, a 3 prawdopodobnie zostały odwołane. Żużlowcy wyjechali na 82 tory w 12 krajach. Najwięcej zawodów rozegrano oczywiście w Polsce: 54 (32,8%). Kolejne miejsca zajmują: Wielka Brytania – 37, Szwecja – 27, Dania – 23, Niemcy – 10, Czechy – 5, Norwegia – 3, Włochy – 2 oraz Finlandia, Słowenia, Ukraina i Węgry po 1.
Najbardziej „zapracowanymi” obiektami była toruńska Motoarena oraz National Speedway Stadium w Manchesterze, gdzie rozegrano po 5 imprez. Zaraz za nimi są duńskie tory w Brovst i Vojens, angielski owal Redcar oraz Stadion im. E. Jancarza w Gorzowie Wlkp., gdzie rozegrano po 4 imprezy.
Jako ciekawostkę dodam, choć to jest w sumie najtrudniejsze do policzenia, że na europejskie tory żużlowe w czerwcu wyjechało 570 żużlowców, a najczęściej startowali Nicolai Klindt (14) oraz Jonatan Grahn, Timo Lahti i William Cairns (po 13).
Statystyki z całego sezonu (do 30 czerwca)
W Europie rozegrano 562 imprezy, podczas których żużlowcy wyjechali na 114 torów w 18 krajach.
Najwięcej imprez rozegrano oczywiście w Polsce – 216 (38,4%). Kolejne miejsca zajmują: Wielka Brytania – 128, Dania – 66, Szwecja – 61, Niemcy – 38, Czechy – 23, Włochy – 6, Francja i Norwegia po 4, Łotwa i Węgry po 3, Słowacja, Słowenia i Ukraina po 2, Austria, Belgia, Finlandia, Holandia po 1.
W klasyfikacji torów prowadzi Toruń – 15 imprez, Częstochowa – 14, Manchester (Belle Vue) – 13, Gdańsk, Gniezno, Zielona Góra oraz Redcar po 12.
Wg moich wyliczeń na europejskie tory żużlowe wyjechało w tym sezonie 690 żużlowców. Najczęściej startujący żużlowcy, to: Andrzej Lebiediew – 43 imprezy, Jan Kvěch – 42, Zach Cook i Norick Blödorn po 41, Nicolai Klindt, Mikołaj Duchiński oraz William Cairns po 39.
Jeszcze klasyfikacja, którą bardzo lubię, czyli najwięcej startów w różnych krajach. Tutaj prowadzą David Bellego oraz Matic Ivačič (po 9 krajów), a kolejne miejsca zajmują Adam Bednář, Antti Vuolas, Damir Filimonow, Francis Gusts, Truls Kamhaug, Sven Cerjak, Anže Grmek, Timo Lahti i Zoltán Lovas, którzy startowali na torach w 8 krajach.
Krótki komentarz
Widać, że klasyfikacja liczby startów żużlowców różni się mocno względem lat poprzednich. Przyczyną jest zamieszanie w Wielkiej Brytanii i bardzo późny start tamtejszych rozgrywek. Powoli sytuacje będzie jednak zapewne wracać do normy, a wraz z nadrabianiem zaległości, których sporo zrobiło się na Wyspach, w czołówce więcej zapewne będzie żużlowców startujących na tamtejszych obiektach.

