16 czerwca Ekstraliga U24 po raz drugi – i niestety ostatni – zawitała do Zielonej Góry. Lubię takie dni, kiedy kończę pracę, jadę do domu na szybki obiad, przebieram się w inne ciuchy i jadę na stadion.
Na starcie stanęły drużyny z Zielonej Góry, Lublina, Gorzowa Wlkp. oraz Grudziądza.
Tym razem organizatorzy inaczej przygotowali tor, dzięki czemu żużlowcy już od pierwszego wyścigu mogli napędzać się szeroko pod bandą, a kibice mieli radochę z oglądania ofensywnych zawodników w akcji. William Cairns, Beau Bailey, Igor Kordun, Sven Cerjak pozostawili po sobie świetne wrażenie, choć każdemu z nich zdarzył się gorszy bieg. Niepokonani byli za to Oskar Hurysz oraz Bartosz Bańbor – szybcy zarówno na starcie, jak i na dystansie.
Zespół z Lublina bardzo późno, bo dopiero w trzeciej serii, wypuścił do walki Karola Szmyda. Wychowanek tego klubu miał bardzo dobry dzień i w dwóch startach, w niezłym stylu, zdobył pięć punktów.
Poniżej filmik z wyścigu szóstego i świetnej walki Williama Cairnsa oraz Beau Baileya.
Przyznam, że po raz kolejny skupiłem się na zielonogórskiej polewaczce, która robi dwa okrążenia z pełną mocą polewając tor, a niekoniecznie wiele z tego wynika. W pierwszej serii dyskomfort kurzu był dość mocno odczuwalny. Po czwartym biegu wyjechała polewaczka i… kurzyło się już w trakcie drugiego okrążenia piątego biegu. Cóż było robić? Zmieniliśmy miejsce.
Dysze polewaczki są podniesione mocno do góry i mnóstwo wody zamiast na tor trafia w powietrze, za bandę lub na samochód.

Polewaczka nie zmienia faktu, że oglądnąłem naprawdę fajne zawody z kilkoma ciekawymi wyścigami.

