Strona głównaMoim zdaniemKlątwa Narodowego czy efekt Ekstraligi?

Klątwa Narodowego czy efekt Ekstraligi?

Podobno byliśmy najlepsi na Narodowym, ale rywale byli bardziej najlepsi. I teraz ci, co wiedzą po fakcie piszą, że skład był zły, bo zabrakło M. Pawełczaka i M. Cierniaka. Ale gdyby wystąpili ci dwaj wychowankowie polskiego systemu szkoleniowego, a mimo wszystko Polacy zostaliby tylko z brązem, to ci sami ludzie też wiedzieliby lepiej.

Najmłodszy z naszej kadry Dominik Kubera ma 27 lat. Cała reszta, to zawodnicy 30+. Ostatnio wrzuciłem statystyki kategorii wiekowej 25-29 lat, czyli beneficjentów przepisu U24. Uważam, że ten przepis nie jest rozwiązaniem, ale jestem nikim, więc mogę mieć swoje zdanie. Ci, którzy są kimś muszą zgadzać się z wyznaczoną linią.

Jeśli rozwiązaniem problemów polskiego systemu szkoleniowego jest 17-letni Maksymilian Pawełczak, który dzięki zaangażowaniu rodziców zapierdala po Europie od kilku dobrych lat, to właśnie PZM wystawił sobie najlepszą laurkę, za co oczywiście działacze mogą sobie przyznać kolejną premię.

Mamy teoretycznie świetny system szkoleniowy. Prawie 3/4 polskich żużlowców stanowią juniorzy. Mamy przepis o zawodnikach U24. Pewnie ten system ma jakąś nazwę. Wg mnie jest to Centralna Hodowla (Utalentowanych) Juniorów. Tylko skrót trochę niemedialny, ale wygląda na to, że oddaje efekt końcowy.

Niech prezesi PZM i Ekstraligi odpowiedzą na pytanie: dlaczego polscy juniorzy nie jeżdżą regularnie zagranicą? Mamy około 140 żużlowców U21, a z tego w zagranicznych ligach startowało w tym sezonie… sześciu: M. Pawełczak, W. Przyjemski, O. Paluch oraz I. Kordun występowali tam regularnie lub w miarę regularnie, a D. Ratajczak oraz B. Bańbor raczej sporadycznie. Tymczasem skład Polaków na DPŚ: Dominik Kubera – 27 lat, Kacper Woryna – 30 lat, Bartosz Zmarzlik – 31 lat, Patryk Dudek – 34 lata, Maciej Janowski – 35 lat.

Gdzie jest szansa dla młodych polskich żużlowców? Gdzie jest ta młodzież? Przecież Polacy jako jedyni mieli realnie szansę pojeździć na tym torze podczas turnieju testowego i przekazać informacje seniorom, a mimo to Polacy byli wyraźnie zaskoczeni torem na Stadionie Narodowym.

——

Obejrzałem wczoraj rozmowę red. M. Puki z nadprezesem W. Stępniewskim. Niby temat zupełnie inny, ale przecież PZM i Ekstraliga stanowią naczynia połączone. Miałem wrażenie, że wszystko, co zostało tam powiedziane, było z góry przygotowane. Niezależny dziennikarz udawał, że próbuje drążyć temat, a prezes udawał, że oburza się zadawanymi pytaniami.

Mamy problem z wypłacalnością klubów, z uzależnieniem klubów od pieniędzy samorządów. I teoretycznie wszystkie tematy były poruszone, ale tak naprawdę prezes nie odpowiedział konkretnie na żadne z zadanych pytań, a dziennikarz w najważniejszym momencie przechodził do sprawdzenia własnych zakulisowych informacji, których prezes oczywiście nie mógł potwierdzić. Problemy organizacyjne i finansowe w polskim ligowym żużlu znane są od wielu lat, a ja słyszę, że „zastanawiamy się „, „bierzemy pod uwagę”, „ostrzegam”.

Gdyby red. Puka był niezależnym dziennikarzem, zadałby kilka pytań wychodzących ponad standard.
Jaka jest szansa na kolejny tak wysoki kontrakt na prawa telewizyjne? Co prezes uważa na coraz częściej poruszany przez kibiców temat złego wpływu telewizji na żużel? Dlaczego kibice na stadionie są traktowani gorzej niż kibice przed telewizorami?

Dlaczego Ekstraliga nie wprowadzi comiesięcznego sprawdzania wypłacalności klubów, które miałyby wpływ na przyznanie licencji? Przecież gołym okiem widać, że dzisiejszy system nie motywuje klubów do regulowania na bieżąco swoich zobowiązań.

Skoro kluby mają przedstawiać plany finansowe, a nie wiadomo jakie będą wydatki, to dlaczego Ekstraliga nie wymusi ryczałtów za mecz? Przecież wtedy można w miarę precyzyjnie określić koszty, a nawet kwestie przedsezonowych opłat za podpis wrzucić w ryczałty i de facto rozłożyć je na raty.

Jeżeli prezes dąży do zmiany pokoleniowej i pokazania młodych zawodników z zagranicy polskim działaczom, to aż prosi się o pytanie: co z kwestią ograniczenia możliwości startów żużlowców w ligach zagranicznych, w których właśnie ci zawodnicy zdobywają umiejętności? Prezes twierdzi, że nie podcina się gałęzi, na której wszyscy siedzą, ale robiąc te ograniczenia dokładnie tę właśnie gałąź podcina.
A w kwestiach finansów może wystarczy wprowadzić pełną transparentność? Może wystarczy podać ile zarabiają zawodnicy, jakie są przychody i wydatki klubów, ile kosztuje organizacja imprez, ale także ile kosztuje dostosowanie obiektów do potrzeb Ekstraligi. Bo mam wrażenie, że wg prezesa samorządy nie mają obowiązku dotowania klubów, ale za to mają obowiązek utrzymania stadionów zgodnie z wymogami Ekstraligi. A jeżdżąc po różnego rodzaju obiektach zauważyłem, że wymagania Ekstraligi są kompletnie niepotrzebne do zorganizowania zawodów żużlowych. Szkoda, że red. Puka nie zapyta o takie kwestie. Ale w sumie, żeby to wiedzieć, to najpierw trzeba zobaczyć jakieś normalne zawody.

Może warto było zapytać dlaczego przełożono termin rundy finałowej, skoro nie wiadomo czy klub z Torunia będzie gospodarzem w 18. rundzie Ekstraligi?

Słuchając takiej rozmowy miałem wrażenie, że jestem w jakimś wymyślonym świecie. Bo przecież każdy klub może zaproponować dowolną stawkę, ale większość klubów wysoką stawkę zaproponować po prostu musi. Najwyższą muszą zaproponować te, które płacą najpóźniej. To wiem ja, jako zwykły kibic, który jest tylko obserwatorem. I to prezesowi nie przeszkadza, a niezależny dziennikarz o to nie pyta.

Mam wrażenie, że niektóre systemy polityczne mogłyby się uczyć od Ekstraligi zarządzania informacją trafiającą do odbiorców.

——

Teraz weźmy zawodników wybranych przez menadżera reprezentacji Polski. Bartosz Zmarzlik, Dominik Kubera oraz Kacper Woryna, powiązani z drużyną z Lublina, Patryk Dudek z Torunia oraz Maciej Janowski z Wrocławia. Widać powiązanie ligi z wynikami reprezentacji? Oczywiście, Dominik Kubera jeździ w Falubazie, ale powiedzmy sobie szczerze, że gdyby nie jego obecność w cyklu SGP, wywalczona jeszcze w barwach Motoru, to ten żużlowiec nie byłby w ogóle brany pod uwagę. Jeśli wypadnie z SGP, wypadnie pewnie także z reprezentacji. Naprawdę liczono, że zawodnik z 20. średnią w Ekstralidze będzie w stanie pokazać coś więcej niż przeciętność na torze, na którym startuje raz roku? To jest przecież najbardziej przepłacony tegoroczny zawodnik. Kto pozwala klubowi na kontrakty, na które nie ma pieniędzy?

Poprzedni artykuł
POWIĄZANE ARTYKUŁY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Informacje

Rozstrzygnięto IM Ukrainy

Wczoraj w Równem odbyła się trzecia i zarazem ostatnia runda Indywidualnych Mistrzostw Ukrainy. Startowali także zawodnicy zagraniczni. W klasie 140cc niepokonany był Arsenij Trociuk, który...

Ciekawe imprezy w sierpniu

Kilka informacji o sierpniowych imprezach. Już jutro (14 sierpnia) w Miramont-de-Guyenne odbędzie turniej indywidualny. W składzie są m.in. Wiktor Trofimow, Zoltan Lovas, Zoltan Lovas, Antti...

Nowe zawody w fińskim terminarzu

Do te pory w Finlandii odbyły się dwa turnieje klasycznego speedwaya: IM Finlandii (Haapajärvi) oraz turniej jubileuszowy w Seinäjoki. Przez długi czas nie było...

Zawody w Chabarovicach dopiero za rok

13 czerwca w Chabarovicach miała odbyć się 4. runda Indywidualnego Pucharu Czech. Organizatorzy przygotowali się do swojego lokalnego żużlowego święta, ale wszystkie plany popsuła...