Finał DMŚJ w Rybniku – zapowiedź

2 września na rybnickim torze rozegrany zostanie finał Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów. Impreza jest traktowana trochę po macoszemu – po prostu kolejne tegoroczne pewne złoto dla naszej reprezentacji. Mam nadzieję, że tak lekko nie będzie i rywale postawią twarde warunki w sportowej walce.

Swego rodzaju ciekawostką, choć mało chwalebną, jest to, że organizatorzy turnieju puśili w świat informację, że w zawodach wystąpią reprezentacje Polski, Australii, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Było to o tyle dziwne, że Szwedzi zajęli w półfinale drugie miejsce przegrywając z Duńczykami. Nie pamiętam już czy na stronie ROW-u czy na stronie, gdzie można było kupić bilety pojawił się nawet plakat z flagami państw mających wystąpić w tej imprezie. Zresztą na stronach lokalnych rybnickich mediów nadal można znaleźć informację o uczestnictwie kraju Trzech Koron. Co więcej, nawet największy polski portal zajmujący się żużlem, czyli Sportowe Fakty, także zamieściły w jednym z artykułów podobną rewelację. Przyznam, że zgłupiałem czytając artykuły mówiące o obsadzie i nie wiedziałem cóż takiego się stało, że Duńczycy zostali z tych rozgrywek usunięci. Ostatecznie niektóre artykuły zostały zmodyfikowane, plakat został zmieniony (nie ma tam flag, przynajmniej na stronie ROW-u), a rodacy Hamleta są jednak tam, gdzie być powinni.
Wydaje się, że w turnieju wystąpią rzeczywiście aktualnie najsilniejsze zespołu w tej kategorii wiekowej.

Australia

W składzie „Kangurów” pojawił się kontuzjowany Max Fricke, ale nie mam pojęcia czy chodzi tylko o papierowe wzmocnienie czy też aktualny indywidualny mistrz świata U21 jest już rzeczywiście gotowy do jazdy. Oprócz niego są także rewelacje naszej ekstraligi czyli Jack Holder oraz Brady Kurtz oraz dwóch zawodników raczej uzupełniających skład. Josh Pickering jest u nas właściwie nieznany. 21-latek jeździ aktualnie w barwach Monarchów z Edynburga, legitymując się średnią biegową 1,398. Co ciekawe, lepiej radzi sobie na wyjazdach niż swoim domowym torze. Natomiast Jaimon Lindsey nie jeździ aktualnie nawet na Wyspach Brytyjskich. Szczerze mówiąc tak na szybko znalazłem o nim jedynie informację, że jest w składzie na rybnicki turniej.

Jeśli faktycznie M. Frick jets zdolny do jazdy na wysokim poziomie, to Australijczycy mogą powalczyć nawet o złoto. Jeśli nie, będą walczyć o jeden z pozostałych medali. Na pewno nie można im odmówić serca do walki. I na to przede wszystkim liczę.

Wielka Brytania

Wyspiarze, to przede wszystkim rewelacyjny Robert Lambert. Miałem okazję oglądać go w tym roku w Divisovie, gdzie był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem i zasłużenie wygrał Indywidualny Puchar Europy U19. Pamiętać jednak należy, że Josh Bates (Leicester Lions, Sheffield Tigers, Kolejarz Rawicz) oraz Adam Ellis (Swindon Robins, TŻ Ostrovia) są ubiegłorocznymi uczestnikami cyklu IMŚJ (odpowiednio 10. i 12. miejsce). Do tego w składzie są jeszcze mniej u nas znani Daniel Bewley oraz Ellis Perks. Ten pierwszy reprezentuje barwy Belle Vue Aces, a więc na co dzień ma do czynienia z szybkim torem. Miałem okazję oglądać go w tym roku w meczu Asów z Rebeliantami, gdzie zdobył co prawda tylko trzy punkty, ale pozostawił po sobie całkiem korzystne wrażenie, zwłaszcza że ma dopiero 18 lat.

Mam nadzieję, że Brytyjczycy włączą się do walki. Ich szanse na mistrzostwo pewnie nie są jakieś ogromne, ale mogą pozabierać sporo punktów zespołom teoretycznie lepszym od siebie.

Dania

Z Duńczykami mam trochę problem, bo z jednej strony nie ma tu jakichś wybitnych gwiazd, ale jednocześnie jest to grupa solidnych i walecznych chłopaków. Czterech z nich  miałem okazję oglądać w ubiegłym roku w Stralsundzie, gdzie jednak upał oraz twardy i suchy tor nie pozwoliły na stworzenie wielkiego widowiska. Mimo to pokazali się z bardzo dobrej strony. Liderem powinien być Andreas Lyager. Z dobrej strony w naszej drugiej lidze pokazał się Frederik Jakobsen. Papiery na jazdę ma na pewno Jonas Jeppesen, a Patrick Hansen i Mikkel B. Andersen byli w ubiegłym roku uczestnikami IMŚJ (Hansen zajął trzecie miejsce w Pardubicach i drugie w Gdańsku). Jeśli komuś wydaje się, że w Danii jest problem ze szkoleniem, to pragnę poinformować, że do składu nie załapał się aktualny mistrz kraju juniorów.

Myślę, że Duńczycy mogą być bardzo groźni w Rybniku. Nie zdziwię się wcale, jeżeli pokonają nawet naszą faworyzowaną przez media drużynę.

Polska

Cóż można tutaj napisać. Każdy wynik inny niż zwycięstwo gospodarzy zostanie uznany za sensację. Pamiętać jednak należy, że wiek juniora skończyło bardzo dobre pokolenie naszych reprezentantów, a obecne dopiero zapoznaje się z wielkimi imprezami. Oczywiście przewyższamy rywali budżetem, ale same pieniądze nie jeżdżą. Mamy atut własnego toru, ale w nocy zapowiadane są spore opady.

Dla mnie zwycięstwo Polski wcale nie wydaje się tak bardzo oczywiste. Mam nadzieję, że wszystkie cztery ekipy stworzą przede wszystkim świetne widowisko. Niech wygra najlepszy i tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *