Polski żużlowy wielki świat dąży do umniejszenia roli zagranicznych startów zawodników występujących w naszych ligach. To co możemy zobaczyć na torze, to jedno. Jeśli jednak dodatkowo prowadzi się statystyki, to do aktualnej formy żużlowców można dopisać kilka ciekawostek.
Zajmę się żużlowcami Falubazu, bo po raz kolejny mamy do czynienia z najbardziej przepłaconą tzw. drużyną, w której zawodzą najdrożsi zawodnicy.
Poniższe zestawienie zawiera listę żużlowców Falubazu, aktualną średnią biegopunktową, liczbę imprez, w których w tym sezonie wystartowali (nie liczę zawodów z NS) oraz kraje, w których startowali.
Dominik Kubera – 1,563 – 19 startów, w tym 1 poza Polską: Niemcy (SGP)
Leon Madsen – 1,577 – 12 startów, w tym 1 poza Polską: Niemcy (SGP)
Przemysław Pawlicki – 1,875 – 20 startów, w tym 4 poza Polską: Niemcy (SEC – kwalifikacje), Dania (Grindsted), Szwecja (Indianerna)
Andrzej Lebiediew – 1,727 – 26 startów, w tym 10 poza Polską: Czechy (Pardubice), Dania (Vojens), Niemcy (SGP), Szwecja (Smederna)
Oskar Hurysz – 0,750 – 20 startów, w tym 10 poza Polską: Czechy (DM Czech Juniorów)
Mitchell McDiarmid – 1,238 – 19 startów, w tym 5 poza Polską: Wielka Brytania (Oxford)
William Cairns – NS – 18 startów, w tym 17 poza Polską: Wielka Brytania (Belle Vue, Poole)
Michał Curzytek – 0,857 – 13 startów, w tym 0 poza Polską
Nie chcę tego złożonego problemu sprowadzać wyłącznie do kwestii startów zagranicznych, niemniej jednak gołym okiem widać, że wszystkim imprezom Dominika Kubery i Leona Madsena towarzyszy zewnętrzna presja wyniku. Wiadomo, że każdy z żużlowców chce wygrywać, bo to staje pod taśmą. Wydaje mi się jednak, że dla samego spokoju warto czasem poszukać startów poza polską presją.
D. Kubera formalnie jest w szerokiej kadrze Lejonen Gislaved i pewnie niedługo dostanie szansę. Zobaczymy czy będzie w związku z tym jakaś zmiana.
Oskar Hurysz z kolei wczoraj pojechał w Libercu i pewnie trzeba by długo szukać, żeby znaleźć poprzedni jego zagraniczny start. Byłoby dobrze, gdyby ta rywalizacja w Libercu była początkiem większej liczby startów poza polskimi rozgrywkami, a nie jednorazowym wyskokiem.

