Strona głównaPodróżeLatarnia Lindesnes Fyr

Latarnia Lindesnes Fyr

W niedzielny poranek wyruszyliśmy ze Stavanger do Kristiansand. Po drodze pojechaliśmy zobaczyć najbardziej na południe wysunięty kawałek Norwegii, a dokładniej tamtejszą latarnię Lindesnes Fyr.

Znów udało nam się trafić na idealną pogodę, która przede wszystkim umożliwiła podziwianie tego cudu natury, a przy okazji także zrobienie kilku fotek. Przybrzeżne skały uformowały się w taki sposób, że patrząc na zdjęcia nigdy nie powiedziałbym, że jest to wybrzeże Norwegii. Mogliśmy spokojnie pooglądać widok i wejść na latarnię, bo nie było tłumów – raptem kilkanaście osób.

Nietrudno domyślić się, że teren ten niegdyś miał ogromną wartość strategiczną, jeśli chodzi o wojskowość i z tego tytułu zachowały się tam resztki dawnych fortów.

Poniżej latarnią stał budynek z norweską flagą, który wyglądał niczym stacja arktyczna, tyle że bez śniegu. A przynajmniej tak mi się wydawało, bo przecież nie widziałem nigdy na żywo stacji arktycznej

POWIĄZANE ARTYKUŁY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Informacje

Rozstrzygnięto IM Ukrainy

Wczoraj w Równem odbyła się trzecia i zarazem ostatnia runda Indywidualnych Mistrzostw Ukrainy. Startowali także zawodnicy zagraniczni. W klasie 140cc niepokonany był Arsenij Trociuk, który...

Ciekawe imprezy w sierpniu

Kilka informacji o sierpniowych imprezach. Już jutro (14 sierpnia) w Miramont-de-Guyenne odbędzie turniej indywidualny. W składzie są m.in. Wiktor Trofimow, Zoltan Lovas, Zoltan Lovas, Antti...

Nowe zawody w fińskim terminarzu

Do te pory w Finlandii odbyły się dwa turnieje klasycznego speedwaya: IM Finlandii (Haapajärvi) oraz turniej jubileuszowy w Seinäjoki. Przez długi czas nie było...

Zawody w Chabarovicach dopiero za rok

13 czerwca w Chabarovicach miała odbyć się 4. runda Indywidualnego Pucharu Czech. Organizatorzy przygotowali się do swojego lokalnego żużlowego święta, ale wszystkie plany popsuła...