Terenzano

Skoro stadion w Terenzano był właściwie po drodze, a raczej nieczęsto bywa się w tych rejonach, to warto było tutaj zajechać. Z autostrady trybuna prezentuje się bardzo ciekawie, co zresztą potwierdza się na miejscu.

To było ostatnie włoski akcent naszej wycieczki. Słońce pięknie świeciło, można było spokojnie chodzić w krótkich rękawach. Pomimo słonecznej pogody na torze były spore kałuże. Gdy z trybuny głównej spojrzało się w kierunku parkingu, w oddali było widać włoskie Alpy. Naprawdę dobre miejsce do zakończenia wycieczki. No, prawie zakończenia, bo do Wrocławia zostało jeszcze trochę ponad 900 km, a dla mnie dodatkowe 150 km do Zielonej Góry

POWIĄZANE ARTYKUŁY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Informacje

2. runda IM Słowenii w Lendavie

W terminarzu słoweńskiej federacji pojawił się formalnie terminarz Indywidualnych Mistrzostw tego kraju. Skoro wcześniej klub z Krško poinformował o tym, że 5 kwietnia będzie...

IM Słowenii wracają do Krško. Co z Lendavą?

Kilka dni temu pojawił się na stronie internetowej słoweńskiej federacji terminarz imprez FIM, FIM Europe oraz zawodów towarzyskich dla toru w Krško. Uznałem, że...

Dodatkowe imprezy w terminarzu Ice Racing

Powoli zbliża się wiosna, ale najważniejsze rozstrzygnięcia w lodowej odmianie speedwaya są dopiero przed nami. Cykl Indywidualnych Mistrzostw Świata ruszy 14 marca w Inzell,...

Nowe pozycje w terminarzu (Polska, Dania, Szwecja)

W terminarzu dodałem pozycje związane z ogłoszonym przez PZM kalendarzem sportu żużlowego. Chodzi o eliminacje i finały IMP, MIMP, MMPPK, Srebrnego Kasku i Brązowego...