Strona głównaMoim zdaniemStatystyka: U24 - zło konieczne

Statystyka: U24 – zło konieczne

W piątek posłuchałem podcastu „Marcin Musiał – Speedway”, w którym chodziło o ciekawe statystyki. Niektóre rzeczywiście były ciekawe. Trzeba jednak zaznaczyć, ze dotyczyły wyłącznie Ekstraligi i SGP, bo dla mainstreamu na zainteresowanie żużlem kończy się tematach, na których można zarobić. Okazuje się jednak, że są kwestie wykraczające poza zdobycze punktowe i dane z telemetrii, a są równie ciekawe, a może nawet ciekawsze. Tylko, takie trochę niewygodne.

Ja też postanowiłem pobawić się w statystyki. Dotyczą one szeroko pojętej grupy zawodników U24, czyli także U21. Jak wiadomo, w każdym meczu PGE Ekstraligi mają oni w sumie 10 biegów programowych (juniorzy po 3, U24 – 4). Chodziło mi o sprawdzenie sensowności wprowadzanych przepisów.

Do tej pory rozegrano w PGE Ekstralidze 19 spotykań (czyli 38 składów ligowych). 12 razy zawodnikom U24 pozwolono jedynie wypełnić obowiązek regulaminowy, 8 razy pojechali oni w sumie 11 wyścigów (U24 pojechał w biegach nominowanych), ale 7 razy nie dostali nawet swojej pełnej programowej szansy (rezerwy taktyczne za U24).

11 razy zawodnicy z tej kategorii wiekowej pojechali więcej niż 11 biegów. Tylko dwa kluby dają realnie, czyli regularnie, szanse na regularną jazdę zawodnikom U24 i są to kluby, które były wśród ukaranych za nieregulaminowe szkolenie: Stal Gorzów i Unia Leszno. Po razie taka sytuacja miała miejsce w klubach z Zielonej Góry i Torunia, ale tutaj trzeba postawić wielką gwiazdkę.

A teraz jeszcze inna kwesta, która najczęściej dotyczy zawodników U24. Na wspomniane 19 meczów mieliśmy:

  • trzy razy zastosowane zastępstwo zawodnika
  • aż 38 razy zdarzyło się, że zawodnik ma wpisane NS, czyli nie pojawił się ani razu na torze

—-

Dane pokazują jasno, że kluby ekstraligowe nie tyle wystawiają zawodników U24 do składu, co używają ich do wypełnienia regulaminu. Statystycznie zawodnicy U24 jadą w meczu 11,2 wyścigów. Gdyby nie wspomniane zastępstwa zawodnika, absencja Leona Madsena i jedna z największych porażek Ekstraligi w jej historii, czyli Włókniarz Częstochowa – wersja 2026, to mielibyśmy 10 lub jeszcze mniej startów zawodników U24 w meczu.

Czy zatem to regulamin jest bezsensowny, czy może ogromna większość działaczy i menadżerów nie potrafi spojrzeć dalej niż „tu i teraz”? Myślę, że regulamin jest właśnie skutkiem takiej postawy działaczy, a jednocześnie próbą wymuszenia zmiany. Problem w tym, że to regulaminowe wymuszanie w niczym nie pomaga młodym zawodnikom, którzy już na starcie są traktowani jako zło konieczne. Wszystko co jest związane z nimi jest traktowane przede wszystkim jako koszt, pieniądze wyrzucone w błoto, bo nie przynoszące zysku „tu i teraz”.

Skoro statystycznie w meczu startuje siedmiu żużlowców w drużynie, to czy ośmioosobowe składy mają jakikolwiek sens? Przecież ten jeden statystyczny żużlowiec po prezentacji może ubierać się w cywilne ciuchy i jechać do domu. To znaczy teoretycznie może, bo regulamin mu na to nie pozwala. Spokojnie mógłby szukać szans na jazdę w innych zawodach zamiast siedzieć bez sensu w parkingu. Nie potrafię zrozumieć ściągania zawodników z zagranicy, a potem nie wypuszczania ich na tor.

Aktualnie w jednej kolejce musi ich być 24 zawodników szeroko pojętej kategorii U24, a kolejnych 8 może być opcjonalnie. Ilu z nich jeździłoby w ekstralidze, gdyby nie było nakazów regulaminowych? Myślę, że maksymalnie 4-5. Mijają kolejne sezony, a tutaj nic się nie zmienia, choć powstały na temat dziesiątki stron regulaminów…

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
POWIĄZANE ARTYKUŁY

3 KOMENTARZE

  1. W głowie mam głównie pytanie – ilu fajnym, biologicznie młodszym niż metryka rajderom u24 skróciło karierę?

  2. Tutaj wychodzi niekonsekwencja klubów, które najpierw niespecjalnie pozwalają juniorom na starty zagraniczne, a potem tacy zawodnicy po skończeniu wieku juniora nie są brani pod uwagę do składów, poza przymusem regulaminowym. Ze statystyk wyszło mi, że szczególnie zawodnicy w wieku 22-26 lat potrzebują regularnych startów zagranicą. Kto startuje wyłącznie w Polsce, ten kończy karierę. Myślę, że najgorszym efektem U24 jest traktowanie zawodnika jako kevlar przez trzy lata dłużej.

  3. ja mam inną obserwację – materiał na potencjalnego seniora widać już w wieku 20 lat, wręcz bym obniżał wiek juniora, u24 oczywiście zniósł. Kto zdał licencję typowo w wieku 15-16 lat i po 6-5 sezonach nie rokuje, to powinien dać szansę innym adeptom. No i nie spychać krzepkich 40-latków niepotrzebnie z toru 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Informacje

2. runda Indywidualnych Mistrzostw Ukrainy

7 czerwca o godz. 15:00 (czasu lokalnego) na torze w Równem rozpocznie się 2. runda Indywidualnych Mistrzostw Ukrainy. Zapowiedziany jest udział zawodników z innych krajów. W...

Bartosz Tymoszuk z dziką kartą

Wielka sprawa dla polskiego Flat Tracku. Bartosz Tymoszuk został wyróżniony przez organizatorów cyklu FIM Flat Track World Championship dziką kartą na zawody, które zostaną...

Weekend Pięćdziesiątnicy w Niemczech

W przyszłą niedzielę (24 maja) przypada święto Pięćdziesiątnicy, czyli 50 dzień po Wielkanocy. W Polsce mamy Zesłanie Ducha Św. lub ludowe Zielone Świątki. W...

1. runda Mistrzostw Ukrainy

24 maja w Równem odbędzie się 1. runda Otwartych Indywidualnych Mistrzostw Ukrainy. Początek zaplanowano na godz. 16:00 czasu lokalnego. Organizatorem zawodów jest Marchenko Speedway