Uznałem że 10 lat od ostatniego kupionego biletu (karnetu) na Falubaz jest dobrym momentem na sprawdzenie, jak aktualnie wygląda sytuacja nie tyle w zielonogórskim klubie, co bardziej wokół niego. W ubiegłym roku odwiedziłem W69 przy okazji meczu z GKM-em (nie kupowałem wejściówki) i byłem mocno zdegustowany zarówno postawą zawodników, jak i kibiców. Czy coś się zmieniło na lepsze?
Kupiłem bilet na niedzielne spotkanie ze Spartą Wrocław, na jeden ze starych sektorów, czyli z miejscem na drugim łuku. Chciałbym zobaczyć sytuację od środka, czyli z trybun stadionu.
Chciałem napisać, że nie spodziewam się za wiele po Falubazie, że nie spodziewam się wielkiego widowiska, nie spodziewam się zwycięstwa gospodarzy. Ale jednocześnie oczekuję walki ze strony zawodników.
Przez kilka sezonów Sparta miała dziwne potknięcia w Zielonej Górze. Wyglądało to trochę jak mecze przyjaźni. W tej chwili wrocławianie sami muszą walczyć o swoje, więc nie będzie miejsca na słabszy dzień.
Żużel to jedno, a to co wokół żużla, to drugie. Chcę zobaczyć jak reagują kibice na to co dzieje się na torze. Nie tylko ci ze środka trybuny K, ale tacy zwyczajni. To będzie pierwszy mecz na W69 po rezygnacji prezesa Adama Golińskiego. Uważam, że ta rezygnacja niczego nie zmieni, bo nie był on jedynym problemem. Problemem, być może nawet większym, jest część kibiców i myślę, że wiele osób zdaje sobie z tego sprawę.
Więcej będę mógł napisać po powrocie do domu.

