piątek, 11 kwietnia, 2025
spot_img
Strona głównaMoim zdaniemKolejne zawody, których nie obejrzę

Kolejne zawody, których nie obejrzę

23 kwietnia miał się odbyć w Wolfslake turniej szumnie nazywany żużlową Ligą Mistrzów. Na trzy dni przed zawodami dowiedzieliśmy się, że obiekt nie posiada wymaganej infrastruktury. Każdy kto gościł na tym stadionie choć raz wie, że tam żadnej infrastruktury właściwie nie ma, więc nie bardzo rozumiem czego oczekiwali ludzie, którzy wyznaczyli akurat tą lokalizację jako miejsce rozgrywania zawodów z wyższej półki?

Temat trzeba podzielić na dwie części, czyli tor i resztę. Jeśli chodzi o sam tor, to rzeczywiście jest on bardzo ciekawy – nierównoległe proste oraz dwa różne łuki dają kształt jajka. Do tego czarna nawierzchnia. Bez wątpienia byłby to owal neutralny, bo startują tam właściwie tylko liga niemiecka, a mistrza Niemiec przecież nie ma w tym zestawieniu. Plusem, przynajmniej dla mnie, byłaby także odległość, bo 220 km nie jest przecież jakimś wielkim problemem. Szkoda, że odwołano zawody, bo chciałem tam pojechać. To tyle plusów.
Niestety, jakbym się nie starał przedstawić tego toru w korzystnym świetle, to warunki do oglądania nie są tam najlepsze. Miejsca na trybunach jest mało, jako że prosta startowa, to właściwie tylko ścieżka do przejścia. Pierwszy łuk ma nasyp na którym kibice mogą usiąść w dwóch rzędach plus jeden rząd stojący, a drugi wiraż nadaje się do oglądania tylko w części wyjściowej. Troszkę więcej miejsca jest na przeciwległej prostej. Ale tylko trochę.

Większym problemem jest oddalenie od najbliższego szpitala oraz kiepski dojazd. W przypadku poważniejszych wypadków jest konieczność wzywania helikoptera, jak miało to miejsce chociażby podczas ubiegłorocznych Indywidualnych Mistrzostw Niemiec, gdy bardzo groźnej kontuzji doznał Christian Hefenbrock. Karetka jest wówczas tylko miejscem, w którym zawodnik otrzymuje pomoc w oczekiwaniu na wspomniany helikopter.

Podobno organizatorzy World Speedway League doczepili się czerwonych świateł oraz dmuchanej bandy. Nie wiem, może rzeczywiście są to elementy wyposażenia nie spełniające jakichś tam wymogów, ale jak się tak zastanowić, to być może przyczyn należy szukać w osłabieniu Elit Vetlandy, która musiałaby radzić sobie bez Emila Sajfutdinowa oraz Jarosława Hampela. Przecież odwołanie zawodów na trzy dni przed terminem ze względu na brak czegoś, czego nigdy tam nie było jest tak głupie, że aż niewiarygodne.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
POWIĄZANE ARTYKUŁY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Informacje

Statystyki za marzec 2025 r.

W marcu na 26 europejskich torach rozegrano 39 imprez. Wliczam tutaj nieszczęsny sparing w Krośnie, ADAC Weser Ems Cup & NBM w Werlte, gdzie...

Czeski film na początek sezonu

Niemałe zamieszanie zrobiło się z tradycyjnym turniejem otwierającym sezon żużlowy w stolicy Czech. W terminarzu federacji naszych południowych sąsiadów była przewidziana impreza z datą...

Długości francuskich torów klasycznych

Próbując znaleźć szczegółowe wyniki 1. rundy IM Francji (nie udało mi się to), które odbyły się w niedzielę w pięknej miejscowości La Réole, położone...

2. Bundesliga – kilka informacji

Wyjaśnia się powoli sytuacja w 2. Bundeslidze. Wiadomo, że będzie tam pięć drużyn i każda zorganizuje jeden turniej na swoim torze. Turnieje odbywać się...

Nadchodzące wydarzenia